La belle vie

by Paulina Wnuk-Crépy

 

Jestem autorką dwóch książek o tematyce paryskiej.

Pierwsza w nich wydana w 2015 roku „Mój Paryż, moja miłość” To zabawny poradnik i dość subiektywny przewodnik po mieście miłości, pozwalający na odwiedzenie i zapoznanie się z miejscami do których nie docierają typowi turyści. Jest to również zbiór anegdotek i sytuacji, które pozwoliły mi bliżej poznać miasto i wpłynęły na moją fascynację nim.

Druga książka wydana w 2017 roku „Szpilki, Paryż i miłość” jest powieścią obyczajową, przedstawiającą historię nastoletniej Julii i jej perypetii związanych ze światem paryskiej mody do którego trafia jako początkująca modelka.

Obie książki spotkały się z ciepłym przyjęciem zarówno przez krytyków jak i czytelniczki i czytelników. Nadal są do nabycia w wielu księgarniach internetowych.

Dziesięć rad jak nie wykurzyć Paryżanina

 

1 Zwiedzając mieszkanie paryżanina, nigdy, przenigdy, nie pytajcie się, jak on to robi, że mieszka w takiej klitce, i dlaczego w domu nie ma windy/łazienka jest razem z toaletą/ nie ma pokoju gościnnego (pytanie kuzynki mojego męża, mieszkającej na południu Francji, gdy po raz pierwszy przyjechała do nas w odwiedziny!)

 

2 Korzystając z metra, nie należy na głos mówić jak wielki ma urok i niepowtarzalną historie. Stając na ruchomych schodach, należy zawsze ustawić się po prawej stronie, inaczej zostaniecie stratowani. I pozwólcie, aby paryżanin najpierw wysiadł, zanim wepchniecie się do zatłoczonego wagonu, inaczej oberwie się Wam. Acha, i nie wolno również skarżyć się, że paryskie metro…cuchnie..

 

3 Idąc z paryżaninem na kolację lub drinka, nigdy, pod żadnym pozorem, nie mówcie mu, że u Was w mieście piwo jest tańsze o 4 razy, a w cenie paryskiej przystawki, u Was można zjeść cały obiad. Paryżanin wie, że jego miasto jest drogie, nie musicie mu o tym przypominać

 

4 Robiąc zakupy w supermarkecie, kupując bilet na metro, czy zaopatrując się w znaczki na poczcie, nie wolno Wam wdawać się absolutnie, w żadne rozmowy z kasjerką czy ekspedientką. Wy tu jesteście na wczasach, ale paryżaninowi się spieszy, więc jeśli chcecie uniknąć nieprzyjemnych komentarzy, załatwcie szybko sprawunki i opuśćcie kolejkę, jeszcze szybciej

 

5 Nie umawiajcie się z nim na spotkanie, w sobotnie popołudnie, w turystycznym miejscy jak np. Champs Elysee czy katedra Notre Dame, gdzie tłoczno i gwarno, od obcokrajowców i innych przybyszów z prowincji. Po pierwsze nie zgodzi się, po drugie uzna was za głupków, którzy nie znają miasta

 

6 Nie mówcie nigdy, że Paryż, jest wspaniały, cudowny, i chcielibyście tu mieszkać. Że zachwyca Was, i przecież nie można tu tak szybko chodzić, należy przemieszczać się obserwując wszystko wokół. Wy Paryża nie znacie, a on paryżanin, tu żyje i mieszka, na co dzień, i jeśli by chodził z podniesioną głową, aby obserwować piękne fasady budynków, to najzwyczajniej w świecie… wszedłby w psią kupę!

 

7 Będąc w towarzystwie paryżanina, nigdy nie kupujcie pamiątek od wścibskich ulicznych tandeciarzy/ kwiatów od natrętnych handlarzy w restauracji/ butelek wody od podejrzanych sprzedawców (podobno te butelki przechowywane są nielegalnie w studzienkach kanałowych, i chodzą po nich szczury)

 

8 Nie proponujcie mu obiadu lub kolacji w fast foodzie, a tym bardziej kebaba u Turka czy sajgonek u Chińczyka, jeśli nie znacie knajpki. Chyba, że Waszym celem jest otrucie paryżanina. Większość tych lokali, powinna już dawno zostać zamknięta, ze względów sanitarnych i co rusz, wybucha kolejna afera, o gołębiach serwowanych zamiast kurczaka.

 

9 Nigdy nie wymagajcie od paryżanina, aby zgasił swojego papierosa, nawet, jeśli pali w miejscu niedozwolonym, nie zwracajcie mu uwagi, że rzucił właśnie papierek na podłogę, lub nie sprzątnął po swoim psie. To on jest u siebie, a Wy jesteście tu tylko przejazdem

10 I najważniejsze, to, aby nigdy nie porównywać go do mieszkańców innych wielkich metropolii, a już na pewno nie do londyńczyków czy nowojorczyków, przy których mają kompleksy (do których się nie przyznają) Pamiętajcie, że największym oszczerstwem pod adresem mieszkańca stolicy, jest powiedzenie mu… że w sumie jest miły, jak na paryżanina!!!

 

 

 

 

Fragment tekstu książki „Mój Paryż, moja miłość”

Wszystkie prawa zastrzeżone, powyższy tekst nie może być powielany lub przekazywany w jakiejkolwiek formie, bez zgody wydawnictwa Pascal lub autorki.

Copyright by Paulina Wnuk Crépy

I jeszcze przepis na typowo paryską imprezę