Za oknem piękna wiosenna pogoda, aż chce się wybiec z domu, wybrać na spacer, na kawę, na wino na weekend w Paryżu. Niestety nadal wszystko jest zamknięte i pozostanie jeszcze bardzo długo. Prezydent mówi o prawdopodobnym końcu kwarantanny 11 maja, ale będzie to tylko częściowy koniec. Restauracje, kawiarnie, muzea czy teatry nadal pozostaną zamknięte i niestety nikt nie jest wstanie podać nam jakieś daty, która określi nasz powrót do normalności.

Dlatego właśnie, chciałam dziś podzielić się z Wami, fragmentem z mojej pierwszej książki. Jak spędzić niezapomniany weekend w Paryżu. Myślę, że przyda Wam się na przyszłość. A na razie, po prostu warto powspominać…

Niektórzy z Was w Paryżu już byli, inni niedługo pojadą, a jeszcze inni, mają wyjazd w planach, dalszych lub bliższych. Mieszkańcy miasta, spędzają swój czas wolny, zupełnie inaczej, niż turyści, odwiedzający stolicę. Podzieliłam się z Wami, wieloma sekretami i tajemnicami, paryżan oraz ukazałam Wam sposób, w jaki postrzegają stolicę. Pozostała mi jedna, bardzo ważna rzecz, o której chciałabym Wam powiedzieć, i którą pragnę Wam przedstawić.

 

Proponuję Wam, spędzenie weekendu z Paryu, jak prawdziwy paryżanin. Nie biegając po muzeach, zwiedzając wielkie i ważne zabytki, czy jeżdżąc autobusami turystycznymi z przewodnikiem. Proponuję Wam, na 24 godziny, poczuć się jak mieszkaniec stolicy, i podążać śladami prawdziwego paryżanina.

 

Rozpocznijcie dzień od café i ciepłego croissanta w pobliskiej kawiarence. Przekartkujcie zakupioną gazetę, obserwujcie przechodniów, podsłuchajcie konwersacji przy stoliku obok. Delektujcie się paryskim powietrzem, promieniami słońca, ciepłym podmuchem wiatru. I paryżanami, którzy w sobotnie poranki, nigdzie się nie śpieszą, tylko z zadowoleniem przechadzają po swojej dzielnicy.

Udajcie się na jeden z tutejszych ryneczków, na którym znajdziecie najwspanialsze, świeże warzywa i owoce. Przyjrzyjcie się stoiskom rybnym, i pięknym morskim okazom na nich prezentowanych. Wielkie krewetki, okazałe langusty, krwisto czerwone homary, a nawet jeszcze żywe kraby. Zobaczcie, jak z uśmiechem na twarzy, sprzedawca otwiera małże dla swoich klientów, polewa je cytryną, i podsuwa do spróbowania. Obejrzyjcie dojrzewające sery, te malutkie, te pleśniowe, i te wielkie twarde, które czasami osiągają rozmiary koła samochodowego. Jak prawdziwi paryżanie, wybierzcie to co lubicie najbardziej, a zakupy schowajcie do wiklinowego koszyka

 

Zapakujcie zakupy, koc, butelkę wina i wsiądźcie na Veliba…. Powoli, spokojnie i bez pośpiechu, jedźcie ulicami niezakorkowanego w sobotnie przedpołudnie miasta. Stojąc na światłach podnieście głowę do góry, i zobaczcie, jak słońce oświetla majestatyczne fasady haussemenowskich kamienic

 

Znajdźcie skrawek miejskiej zieleni, może to być jeden z wielu paryskich parków, może to być brzeg Sekwany, a nawet jeden z brzegów tutejszych kanałów. Rozłóżcie koc, otwórzcie wino, i delektujcie się świeżą bagietką, oraz innymi przysmakami, które kupiliście rano, na paryskim ryneczku. Francuskie sery, najlepiej smakują pod francuskim niebem podczas Waszego paryskiego weekndu.

Po południu, spacerem udajcie się w okolice, sklepów i butików, gdzie paryżanie, chętnie dokonują zakupów. Przyjrzyjcie się, co mają na nogach, jakie torebki noszą na ramieniu, jakie założyli koszule i sukienki. Wejdźcie do małych, nieznanych sklepików, w których znajdziecie inny towar, niż w wielkich sieciówkach.

Wieczorem, udajcie się na kolację, do restauracji, gdzie menu napisano kredą na tablicy, a kelnerzy to młodzi i uśmiechnięci ludzie w jeansach i conversach. Zamówcie drinka, lub lampkę szampana poproście o oliwki, i delektujcie się aperitifem, w promieniach zachodzącego słońca. Zamówcie kolację, przystawkę, główne danie, deser, wytrawne wino… Tylko raz się żyje.

 

Idźcie na spacer… Nocą Paryż jest jeszcze piękniejszy. Przejdźcie się nad Sekwanę, stańcie na brzegu….i z uśmiechem odmachujcie turystą płynącym statkiem po rzece.

W niedzielny poranek, kupcie pain au chocolat w pobliskiej bulanżeri, i zjedzcie go w drodze do metra. Pojedźcie na paryski „pchli targ” gdzie możecie spędzić cały poranek, oglądając zabytkowe meble, obrazy i inne dzieła sztuki. Możecie tu znaleźć prawdziwe perełki, cudowne pamiątki i fantastyczne starocie. przyjrzyjcie się również paryżanom, którzy przyjechali na targ, zobaczcie jak bardzo potrafią być różni

 

Skoczcie na bardzo paryski, niedzielny brunch. Wybierzcie lokal, przed którym znajduje się długa kolejka, a w środku, jest ogromny szwedzki bufet. Delektujcie się muffinami na słono, ostrymi tartami, różnymi sałatkami, wędzonym łososiem i pieczenią na zimno.

 

Pójdźcie do malutkiego, nieznanego muzeum, lub na wystawę tymczasową, na której spotkacie prawdziwych paryżan. Bez pośpiechu, spokojnie i powoli, przyglądajcie się rzeźbom czy obrazom, głośno komentujcie, a nawet usiądźcie i róbcie ich szkice.

Usiądźcie na tarasie, paryskiej kawiarenki. Zamówcie chłodne różowe wino, rozkoszujcie się piękną pogodą, śmiechami przechodniów i uliczną gwarą. Załóżcie okulary słoneczne, zapalcie papierosa, i obgadujcie mijających Was przechodniów

Idźcie do kina, to takie bardzo paryskie spędzenie czasu, w niedzielny wieczór. Nawet, jeśli nie mówicie po francusku, to koniecznie zdecydujcie się na film krajowy. W większości z nich, akcja również toczy się w Paryżu. Po zakończeniu seansu, wyjdźcie z kina rozejrzyjcie się wokół siebie…. To już nie kino, Wy naprawdę jesteście w stolicy Francji, i właśnie spędziliście wspaniały weekend w Paryżu.

Tekst pod tutułem Weekend w Paryżu.

„Mój Paryż, moja miłość” To zabawny poradnik i dość subiektywny przewodnik po mieście miłości, pozwalający na odwiedzenie i zapoznanie się z miejscami do których nie docierają typowi turyści. Jest to również zbiór anegdotek i sytuacji, które pozwoliły mi bliżej poznać miasto i wpłynęły na moją fascynację nim.

 “Mój Paryż, moja miłość “jest do zakupienia w księgarniach stacjonarnych i internetowych.

 

Wszystkie prawa zastrzeżone, powyższy tekst nie może być powielany lub przekazywany w jakiejkolwiek formie, bez zgody wydawnictwa Pascal lub autorki.

Copyright by Paulina Wnuk Crépy

Copyright by Wydawnictwo Pascal